Komputer do P3D, X-Plane i FSX (kwiecień 2019)

Komputer do latania w Prepar3D i X-Plane. O FSX dużo mniej – ta platforma straciła już sens – szczególnie na komputerach, o których piszę. Jeśli inwestujesz tysiące złotych w komputer, to niewielka oszczędność na symulatorze nie ma sensu. Dodatkowo kilka uwag na temat najnowszej wersji Digital Combat Simulator.

Jak zwykle trzy zestawy – wymarzony, urealniony i średniobudżetowy. Na końcu tekstu wskazówki na czym można jeszcze oszczędzić.

Symulatory 64-bit (P3D, X-Plane, DCS)

Trzy wiodące symulatory (cywilne Prepar3D i X-Plane oraz wojskowy Digital Combat Simulator) korzystają z architektury 64-bit. To oznacza lepszą wydajność i możliwość wykorzystanie całej dostępnej pamięci (RAM, VRAM) oraz brak ustalonego limitu przestrzeni adresowej VAS (brak faktycznego limitu – limit jest, ale nie będzie osiągalny jeszcze długo.

Ten limit gnębił użytkowników poprzednich wersji P3D i dalej gnębi użytkowników FSXa. Dlatego radzę zmianę platformy, jeśli jeszcze korzystasz z Flight Simulatora X, na oprogramowanie 64-bit. Przejście na P3Dv4 wymaga ponownego zakupu tylko niektórych dodatków (np. samolotów A2A i PMDG) – inne payware mają wspólne licencje.

i9 – topowy „uniwersalny” procesor, niekoniecznie idealny

Niedawno wydane Intel i9-9900K to wspaniałe procesory o ogromnych możliwościach. Przy 8 rdzeniach, HT (hyper threading) czyli 16 wątkach i sensownej cenie (ok. 2400 zł) to optymalny procesor dla stacji roboczych obsługujących oprogramowanie korzystające z wielordzeniowych i wielowątkowych procesorów. Symulatory do tej grupy nie należą.

W symulatorach (dotyczy to zarówno Prepar3d, jak i X-Plane 11) nadal kluczowa jest wydajność pojedynczego rdzenia i pojedynczego wątku.* W tej konkurencji i9-9900K zajmuje drugie lub trzecie miejsce. Za jakim procesorem – o tym dalej.

Tu muszę dodać, że sam używam 9900K, więc jeśli Twój komputer służy do czegoś więcej latanie na symulatorze – warto go rozważyć.

Aktualizacja z ostatniej chwili – niedawno opublikowana wersja Prepar3d v4.5 znacznie lepiej rozkłada obciążenie między wszystkimi wątkami procesora. Brakuje póki co danych, by zmienić radę z i7-9700K na i9-9900K, ale warto rozważyć i9 jako bardziej przyszłościowy (a różnica wydajności między nim a 9700K nie jest wielka).

Komputer do symulatora a komputer do gier?

Jeśli szukacie komputera do gier, to prezentowany niżej sprzęt do symulacji lotniczych będzie rozwiązaniem rewelacyjnym. W zestawie „marzenie” silnie obciążony symulator powinien zapewnić stabilne 30 klatek przy rozdzielczości Full HD, 60 klatek w dobrych warunkach. Ten sam sprzęt w zaawansowanych grach powinien utrzymywać 60fps i więcej w rozdzielczości 4K.

Planując zaawansowane gry i tańsze rozwiązanie dorzuć do karty graficznej. Większość gier wykorzystuje je lepiej niż symulatory.

Ceny Windowsa 10

W zestawieniach wziąłem pod uwagę cenę Windowsa 10 przy sprzedaży konsumenckiej – niepowiązanej ze sprzętem. Jeśli zamawiany zestaw będzie składany przez sklep – cena Windowsa 10 może być niższa.

Zestaw marzenie

Koncentruję się tu na idealnym zestawie dla symulacji. Pod koniec tekstu możesz sprawdzić, z czego korzystam. Wyjaśniam tam, dlaczego niektóre wybrałem komponenty lepsze niż w tym zestawie.

W tym wypadku najszybszy (biorąc pod uwagę pojedynczy wątek) procesor w racjonalnym przedziale cenowym (nawet nie sprawdzam potworów za pięć i więcej tysięcy). i7-9700K – koniecznie podkręcany, choć już prosto z pudełka daje znakomite 4,9 GHz, a potencjał podkręcania (domowego) sięga 5,2-5,3 GHz.

Tam, gdzie było to możliwe podaję linki bezpośrednie do sprzętu w sklepie Komputronik.pl. Mój komputer złożyłem z części kupionych przede wszystkim w morele.net – warto tam zajrzeć – ceny mogą być nieco niższe.

Podane ceny odzwierciedlają typową, rynkową cenę danego sprzętu. Produkty podlinkowane mogą być droższe lub tańsze. Sugeruję weryfikację cen przez ceneo, google, allegro.

Procesor: Intel i7-9700K / 1890 zł
Płyta główna: Asus ROG Z390 MAXIMUS XI CODE / 1750 zł
Grafika: RTX 2070 / 2650 zł
Pamięć: 32 GB (DDR4, 3000MHz, CL15) / 1050 zł
Dysk: HDD SEAGATE 2TB / 265 zł
Dysk SSD: Samsung 970 EVO Plus 500GB M.2 / 569 zł
Zasilacz: 500 zł
Obudowa: 400 zł
Chłodzenie: Noctua NH-D15S / 340 zł
Windows 10 64bit: 470 zł

Razem: ca. 10.000 zł

Wersja bardziej przyszłościowa:

Karta graficzna: RTX 2080 Ti 11 GB

Dysk SSD M.2: 1TB lub 2 TB

Razem: ca. 14.000 zł

A może jeszcze drożej?

Zanim omówię, na czym oszczędzać – kilka pomysłów jak uczynić ten komputer jeszcze lepszym. P3Dv4, XPlane i DCS pozwalają wykorzystać lepszy sprzęt.

Procesor. Pisałem już wcześniej o 9700K i 9900K. Wybór między nimi zależy od innych zadań komputera. 9700K dla symulatorów, 9900K dla najwyższej wszechstronności. 9900K to koszt 2390 zł. Czy można drożej? Można, ale raczej nie warto (w kontekście symulatorów). i9 7900X to koszt 4500 zł i niższa wydajność jednego wątku niż każdy z pary 9900K i 9700K.

Karta graficzna. Do wyboru jest jeszcze RTX 2080 i RTX 2080 Ti. W typowych zastosowaniach (aż do rozdzielczości 4K) wzrost wydajności między 2070 a 2080 i 2080Ti nie powinien być znaczny, ale jest możliwy – szczególnie przy bardzo zaawansowanych sceneriach. Nie widziałem jednak jeszcze wiarygodnych testów, które pokazywałyby tu istotną przewagę 2080 Ti, ale w wymaganiach dla zapowiadanych fotoscenerii ORBX dla stanu Waszyngton (True Earth Washington + HD Pack) wymienia się jedenastogigabajtowe karty graficzne. Lub lepsze…

RAM. Więcej RAMu może się przydać. Przełożenie pamięci szybszych niż 3000 MHz na wydajność w symulatorach (i wielu innych zastosowaniach) jest słabo udokumentowane.

SSD. Szybsze dyski to szybsze ładowanie systemu, symulatora, scenariusza (lotu). Przy dużych sceneriach szybkość dysku ma znaczenie, ale nie należy też spodziewać się uleczenia wszystkich problemów. SSD może też mieć wpływ na lepsze ładowanie scenerii w locie (przy bardzo „ciężkich” dodatkach. Sam korzystam z M.2 Samsung 970 EVO dla P3D i systemu, oraz ze zwykłego SSD dla X-Plane.

Obudowa. Musi się w niej mieścić płyta główna, wszystkie dyski, zasilacz i co najważniejsze – chłodzenie. Ja wybrałem wielką obudowę za niecałe 700 zł. Można taniej i drożej – patrząc na moje doświadczenia – oszczędzamy przede wszystkim na komforcie montażu.

Chłodzenie. Po dokładnej lekturze benchmarków wybrałem topowe chłodzenie powietrzem Noctua NH-D15 (420 zł). Dwa wielkie wentylatory i gigantyczny radiator świetnie odprowadzają ciepło. Lepiej od większości drogich (500 – 1500 zł) zestawów chłodzenia wodnego. I ciszej. Jeśli myślisz o wodzie – celuj w 1500 zł i więcej. Pisząc ten tekst i sugerując mniejszą Noctuę D15S kierowałem się problemami z montażem. Dwa wentylatory D15 to konkretny problem wewnątrz obudowy.

Marzenie urealnione

To co opisałem wyżej to sprzęt z wysokiej półki (choć wcale nie najwyższej). W tej części przedstawiam komputer, który w zastosowaniach symulatorowych powinien być dobry, ale nieco tańszy.

Procesor: Intel i7-9700K / 1890 zł
Płyta główna: Gigabyte Z390 GAMING X / 570 zł
Grafika: Gigabyte GeForce RTX 2070 WINDFORCE 8G / 2250 zł
Pamięć: 16 GB (DDR4, 3000MHz, CL15) / 480 zł
Dysk: HDD SEAGATE 2TB / 265 zł
Dysk SSD: ADATA Ultimate SU650 480GB 2.5 SATA3 / 239 zł
Zasilacz: 400 zł
Obudowa: 250 zł
Chłodzenie: Noctua NH-D15S / 340 zł
Windows 10 64bit: 470 zł

Razem: ca. 7.500 zł

Zwróćcie uwagę, że wiele się nie zmieniło. Płyta główna to dalej Z390 – ale tańszy model (o wyborze płyty nieco więcej napiszę później). Karta graficzna – też RTX 2070, ale tańsza. Pamięci – 16 GB wystarczy. Radzę kupić 2 kości, żeby w przyszłości można było dokupić kolejne 2 (do 32 GB). Zamiast SSD M.2 (najlepszego na rynku 970 EVO) zaproponowałem budżetowy dysk ADATA – mam ten model, choć w większym rozmiarze – zbiera całkiem niezłe opinie. Zasilacz nadal proponuję drogi, bo do niego podłączymy wszystkie nasze cenne komponenty. Ale założyłem, że obudowy można poszukać tańszej (byle się ta Noctua zmieściła – zostawiłem D15S).

Realia

Jeśli masz niższy budżet, to trzeba coś uciąć. Trzymam się rady z poprzednich testów – tniemy na wszystkim po trochu, tak żeby poruszać się w obrębie komponentów wysokiej jakości i bardzo dobrym stosunku ceny do parametrów.

Procesor: Intel i5-9600K / 1200 zł
Płyta główna: ASRock Z390 PRO4 / 525 zł
Grafika: RTX 2060 VENTUS 6G OC GDDR6 / 1625 zł
Pamięć: 16 GB (DDR4, 3000MHz, CL15) / 480 zł
Dysk: SSHD SEAGATE 1TB / 169 zł
Dysk SSD: ADATA Ultimate SU650 480GB 2.5 SATA3 / 239 zł
Zasilacz: 300 zł
Obudowa: 150 zł
Chłodzenie: Noctua NH-D15S / 340 zł
Windows 10 64bit: 470 zł

Razem: ca. 5.500 zł

Jeszcze większe oszczędności?

Jeśli musisz szukać dodatkowych oszczędności to widzę następujące możliwości (lub niemożliwości):

Grafika. Jak zwykle – tu można oszczędzić lub dołożyć najwięcej. Jeśli nie RTX 2060 to może GTX 1060? Karta nieco słabsza, ale kosztuje tylko 1000 zł (najtańsze modele 6 GB). GTX 1060 3 GB odradzam jeśli korzystasz z dużych fotoscenerii, ale w ostateczności – to dalej przyzwoita karta. Analogicznie wygląda GTX 1050 – rzecz już trochę słabowita (z mojej perspektywy – użytkownika bardzo ciężkich dodatków).

Obudowa – tu też szukałby oszczędności (jeśli trzeba). Przyzwoita obudowa to już 150 zł.

Płyta główna – rozpiętość cen jest szeroka. Za co płacimy – o tym niżej.

Pamięć. Można oszczędzić 100 czy 150 złotych na wolniejszej pamięci. Moim zdaniem – nie warto.

Zasilacz. Przestrzegam przed takimi oszczędnościami! Drogi sprzęt i podkręcony procesor potrzebują sensownego źródła zasilania. Obowiązkowo oznaczony certyfikatem 80+. Bronze – ok. Gold – dobrze. No-name i bez certyfikatu – na własne ryzyko, które w tym wypadku oznacza najczęściej pełne frustracji „dlaczego mój komputer się wiesza!!!”.

Chłodzenie. Noctua to wysoka półka. Można wybrać coś tańszego, szczególnie jeśli nie planujecie wyżyłowanego OC (overclocking – podkręcanie) procesora. Z drugiej strony – różnice cen są na tyle małe, że może lepiej wziąć najlepszy na rynku produkt, jeśli kosztuje 300 zł?

Procesor – tu moim zdaniem nie ma wyboru, jeśli kupujemy nowy. i5-9600K kosztuje mniej więcej tyle, ile procesory sprzed jednej lub dwóch generacji.

Oszczędnie – używany sprzęt

Dawniej kupowałem sprzęt elektroniczny na aukcjach internetowych. Czy to rozważne? Na kilkanaście urządzeń i podzespołów – zepsuta okazała się tylko płyta główna (sprzedający po aukcji poinformował o potencjalnym uszkodzeniu, któremu miała ulec, zaoferował zwrot pieniędzy gdyby miała nie działać – dostałem pieniądze z powrotem).

Po dwóch latach działania u mnie zepsuła się też karta graficzna (kupiona już po gwarancji). Była cały czas podkręcana. Miała prawo. Gdybym kupił nową – i tak byłoby po gwarancji. W poprzednim komputerze miałem używaną płytę główną – dalej działa. Obudowa też była używana – mam ją od 10+ lat i pamięta jakiegoś Celerona. We wcześniejszym zestawie miałem jeszcze używaną pamięć i używany procesor. I chodziło to ładnie. Z drugiej strony – znam kilka osób, którym używane podzespoły „padły” po pół roku lub po roku. Kupno używanych elementów jest obarczone pewnym ryzykiem, ale moim zdaniem – warto przy bardzo małym budżecie.

Przy czym ostrożnie podchodziłbym do elementów „palnych”. Spalić można podkręcany procesor, podkręcane karty graficzne (skopiowałem ten tekst z ostatniego artykułu w serii – wtedy pisałem – „akurat mam taką i działa nieźle” – już nie działa), zasilacz. To przede wszystkim. Więc tu byłbym ostrożny. Ostrożność (dziś) zalecam przede wszystkim przy zakupie kart graficznych. Czasy boomu na kryptowaluty (i ich koparki) minęły, więc na rynku pojawia się sporo kart graficznych, które kopały. To niezdrowe zajęcie, więc i stan niezbyt dobry.

Mój sprzęt a to co proponuję

Procesor: i9 9900k @ 4.8 – 5.0 GHz
Płyta główna: Asus ROG Z390 MAXIMUS XI CODE
RAM: 32 GB = 2 x 16 GB HyperX Predator
Karta graficzna: RTX 2080 Ti 11 GB
Zasilacz: 1250 W
SSD M.2: SSD Samsung 970 EVO 2TB PCIe x4 NVMe
SSD Sata: ADATA 1 TB
Chłodzenie procesora: Noctua NH-D15
Obudowa: Thermaltake Core X9
Wentylacja obudowy: 3 wentylatory be quiet! Pure Wings 2 PWM + 2 wentylatory obudowy

Efekty – świetne w P3D i X-Plane. Rewelacyjne w DCS.

Podkręcanie procesora = konieczność

Podkręcanie… nie bój się tego! To już nie te czasy, kiedy trzeba było „niewiemjakich” umiejętności. Ja po różnych czarach z ustawieniami przepisywanymi z forów gdzie mądrzy ludzie to wszystko przetestowali dałem sobie spokój i podkręciłem mój procesor w pełnym automacie – dosłownie 3 opcjami w wygodnym menu BIOSa. I działa niemal tak dobrze jak przy zaawansowanej konfiguracji (tzn. mógłbym wyciągnąć jakieś 2% więcej…).

Kiedyś podkręcałem kartę graficzną (GTX 660, który się zepsuł – nie wiem czy w związku z podkręcaniem, czy bez związku – długo po gwarancji). Dziś nie podkręcam karty graficznej. Nie boję się. Po prostu nie widzę powodu, by ją podkręcać – różnica wydajności w symulatorach jest dla mnie niezauważalna.

Realia komputera dla symulatora

Idealnie nigdy nie jest. Jeśli ktoś Ci powie, że złoży za 4 czy 6 tysięcy zestaw, na którym 747 PMDG będzie śmigał na 80 klatkach nad jakimś Amsterdamem (FlyTampa) w otoczeniu ORBX True Earth Netherlands, to równie dobrze może Ci wmawiać, że te efekty osiągnie na tosterze lub robocie kuchennym. Bujda. To tak nie działa.

Najlepszy sprzęt powinien zapewnić płynne działanie P3D i X-Plane w większości przypadków. Płynne, czyli dla mnie co najmniej stabilne 20 klatek z włączonym V-sync. Tyle mam w Amsterdamie, przy skomplikowanej pogodzie (PMDG 747 + FlyTampa + TE Netherlands + Chmury HD + … mnóstwo innych dodatków).

To oznacza, że w większości sytuacji cieszę się zablokowanymi fps na 30. Na bardzo wygórowanych ustawieniach graficznych.

W przypadku Prepar3d i X-Plane należy pamiętać, że są to otwarte platformy, które rozbudowujemy odpowiednio do możliwości – gdybym ograniczył obciążenie (mniej chmur, mniejsze tekstury, słabszy anti-aliasing) – wydajność byłaby pewnie lepsza. Ale dobry komputer zwykle kusi nas, by poprawić wrażenia.

W DCS jest łatwiej – na sprzęcie tu opisanym powinien działać znakomicie.

Na co zwracać uwagę kupując poszczególne komponenty

Procesor

Tu sprawa jest prosta, a wybór mały – kupujemy określony model. W przypadku używanych – kupujemy te, które dają się najlepiej podkręcać.

Płyta główna

Wybór trudniejszy, bo testy płyt czyta się znacznie trudniej. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że cena płyty wynika z jej jakości (czyli również potencjału podkręcania) i zastosowanych rozwiązań (np. złącza M.2, dodatkowe USB 3.1 lub 3.2, gniazd kart graficznych – jedno, dwa, trzy…).

W moim przypadku głównym czynnikiem, który zdecydował o wyborze Maximus XI Code była duża liczba szybkich portów USB, w tym spora ich liczba na panelu tylnym. Przy tej cenie nie obawiałem się niestabilności przy podkręcaniu procesora (lub ciągłej pracy z wysokim taktowaniem, ale bez podkręcania).

Pamięć

16 GB to obecnie minimum. Dla ciężkich scenerii warto mieć więcej, tym bardziej że P3D i XP otaczają się kolejnymi programami, które również czerpią z zasobów. Podobnie wygląda zapotrzebowanie DCS.

Nie udało mi się znaleźć uzasadnienia dla pamięci szybszych niż 3000 MHz. Cena tych pamięci rośnie niewspółmiernie do zysków, które zresztą są dyskusyjne. Wiele wskazuje na to, że środowisko symulatorów nie wykorzystuje zalet najszybszych pamięci RAM.

Dla FSX 16 GB to ilość, która w zupełności wystarczy dla symulatora (32 bitowa architektura i tak ogranicza możliwości adresowania pamięci wirtualnej do 4 GB) i Windowsa. 8 GB pewnie też wystarczy.

Karta graficzna

Po własnych testach i na podstawie lektury testów sugeruję serię 20xx. Oczywiście 10xx warto rozważyć jeśli cena jest bardzo atrakcyjna (moją 1060 sprzedałem za 750 zł).

W obu symulatorach wykorzystywany jest VRAM (w P3D niezależnie od scenerii po zastosowaniu tweaka TEXTURE_SIZE_EXP=10), w X Plane 11 szczególnie w lotach nad zaawansowanymi fotosceneriami. Także dla pełni wrażeń sugeruję karty, które mają co najmniej 8 GB VRAM, a najlepiej 11 GB.

Tu ważna uwaga – karty z linii RTX 20xx korzystają z pamięci GDDR6, a karty GTX 10xx korzystają z GDDR5 i GDDR5X. Te pamięci nie są bezpośrednio porównywalne – 11 GB GDDR5 niekoniecznie będzie się sprawdzało lepiej niż 8 GB GDDR6.

Dysk SSD / HDD

Szybszy dysk (SSD) to przede wszystkim szybsze ładowanie symulatora i lotu. Szybszy przesył danych pomaga również w przypadku dużych scenerii (Holandia dla P3D ma ponad 70 GB! – podobny rozmiar ma wiele fotoscenerii dla XP).